Legendy powiatu kłodzkiego. O herbie bystrzyckim - KlodzkieInfo.pl

Legendy powiatu kłodzkiego. O herbie bystrzyckim

Dlaczego w herbie Bystrzycy Kłodzkiej lew ma dwa ogony? Przedstawiamy legendę o jego powstaniu.
fot. facebook | Bystrzyca Kłodzka

W XIII wieku Ziemia Kłodzka należała do Czech. Król Ottokar II chciał, aby na herbie widniał lew. Namiestnicy z Ziemi Kłodzkiej dostali zaproszenie od władcy, aby przyjechać do Pragi po gotową tarcze herbową.

Po przyjeździe dostali zaproszenie na ucztę. Król był znany z zamiłowania do wystawnych kolacji oraz gościnności. Namiestnicy otrzymali honorowe miejsca. Miód pitny lał się litrami, a gdy już nie mieli sił na dalszą zabawę Ottokar II rzekł do nich “cóż z was za lwy?” jeśli boją się miodu i piwa. Aby udowodnić, że wcale się nie boją pili dalej. Następnego dnia wezwano ich po odbiór herbu z lwem. Król wręczył im tarczę, a następnie wyruszyli w drogę powrotną.

Zmęczeni ilością trunków wczorajszej uczty położyli się na wozie, a tarczę położyli w jego tylej części. Gdy droga zaczęła robić się dość wyboista, herb zaczął powoli się zsuwać z wozu. W pewnym momencie runął na ziemię łamiąc się w miejscu ogona lwa. Przerażeni namiestnicy naradzili się co począć w tej sytuacji i wspólnie podjęli decyzję o zawróceniu do Pragi. Gdy dotarli, klęknęli na kolanach przed wieżą króla, aby błagać go o nową tarczę. Gdy Ottokar II zobaczył ich, postanowił wywinąć im żart.

Zaprosił ich do sali i spytał co się stało. Gdy powiedzieli, przyznali się do tego, że nie pilnowali tarczy w należyty sposób, król początkowo udawał srogiego i powiedział, że są godni kary śmierci. Namiestnicy zaczęli błagać o litość, a król udał, że ugiął się ich prośbom, lecz będą musieli poczekać kilka dni na nowy hebr.

Oznaczało to, że spędzą kilka dni w Pradze. Przez kolejny tydzień byli każdego dnia na wielkiej uczcie. Nieprzespane noce i duże ilości miodu pitnego wykończyły ich, lecz nastał dzień w którym mieli odebrać tarczę. Po odbiorze nowego herbu król powiedział im, że mają ostatni raz uczestniczyć w wieczornej uczcie pożegnalnej. Chcieli odmówić, ale króla zdanie liczyło się najbardziej, dlatego musieli zostać na ostatniej kolacji.

Następnego dnia poszli odebrać herb od króla. Wciąż kręciło im się w głowach po pożegnalnej uczcie. Gdy otrzymali nową tarczę, zobaczyli na niej dwa ogony. Nie wiedzieli czy rzeczywiście zwierze ma podwójny ogon, czy to w ich oczach dwoi się i troi. Spytali więc króla, a ten odrzekł: “Rzemieślnicy zrobili dwa ogony. Jeżeli znów rozbijecie tarczę, jeden z nich zostanie”. Dworzanie nie dyskutowali już z królem i ruszyli w drogę.

Gdy wrócili do Bystrzycy Kłodzkiej książę obejrzał tarczę i rozgniewał się, lecz nic nie mógł zrobić, gdyż taka była wola króla, żeby lew miał dwa ogony. Namiestnicy nie przyznali się, dlaczego zwierzę nie ma jednego ogona. Po czasie dowiedziano się prawdy, lecz nikt nie wyciągnął z tego konsekwencji. Herb Bystrzycy Kłodzkiej ma do tej pory lwa z dwoma ogonami.

wikipedia.org
Źródło: Media

Więcej z KlodzkieInfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.