Legendy powiatu kłodzkiego. O młynarzu z Jeleniowa - KlodzkieInfo.pl

Legendy powiatu kłodzkiego. O młynarzu z Jeleniowa

O nieuczciwości i chciwości młynarza krążyły plotki wśród okolicznych mieszkańców. Jak skończyły się jego oszustwa? Co spotkało właściciela starego młyna?
Legendy powiatu kłodzkiego. O młynarzu z Jeleniowa /wikipedia.org
Legendy powiatu kłodzkiego. O młynarzu z Jeleniowa /wikipedia.org

Jeleniów to niewielka miejscowość w powiecie kłodzkim, w gminie Lewin Kłodzki. We wsi stał kiedyś stary młyn, do którego gospodarze z okolicznych wiosek zwozili zboże, aby zmielić je na mąkę. Jak głosi legenda, młynarz wzbogacał się po kryjomu, odsypując od każdego z gospodarzy zmielone zboże. W Jeleniowie krążyły plotki o jego kradzieży, lecz nikt nie był w stanie mu tego udowodnić. Pewnej nocy, gdy po kryjomu przeliczał pieniądze zgromadzone z kradzieży, pod jego oknem stała staruszka. Gdy ją zauważył, kobieta powiedziała:

Jestem starszą kobietą. Długo szłam i zabłądziłam. Jest już ciemno i nie mam gdzie się podziać. Czy pozwolisz mi młynarzu przenocować u Ciebie?

Zobacz też: Legendy powiatu kłodzkiego. O herbie bystrzyckim

Przestraszony młynarz odpowiedział zdenerwowanym głosem kobiecie, że nie ma u niego miejsca do spania. Kobieta przyjęła z pokorą odpowiedź, jednak spytała go o kawałek chleba. Rozwścieczony właściciel młyna odrzekł:

Idź stąd precz staruszko. Nie mam dla Ciebie chleba

Kobieta spojrzała w oczy młynarza i odpowiedziała:

Pójdę sobie, jednak możesz młynarzu być pewien, że jeszcze mnie popamiętasz.

Po miesiącu od tego wieczoru młynarz był zajęty wypakowywaniem warków z mąką dla okolicznych gospodarzy. Wysłał wynajętego woźnicę, który wjechał na wysoką górę wozem konnym. Wyczerpane od ciężaru zwierzęta nie były w stanie iść dalej. Woźnica zszedł z wozu i zaczął go pchać, aż w końcu udało mu się dotrzeć do celu. Wręczył ciężki worek pierwszemu gospodarzowi, rozwiązał go i okazało się, że zamiast mąki jest w nim złoto. Gospodarz nie chciał przyjąć jego zawartości, gdyż złoto nie należało do niego. Woźnica odrzekł na to:

Worek z całą zawartością należy do Ciebie. Przyjmij go ode mnie.

Mężczyzna krążył po okolicach, wręczając każdemu z gospodarzy worek wypełniony złotem. Gdy wykonał swą pracę, wrócił do Jeleniowa i opowiedział młynarzowi co się wydarzyło. Na to właściciel młyna odpowiedział:

Ty głupcu! Dlaczego wręczałeś worek wypełniony złotem tym, którzy tego nie chcieli? Gdybyś tego nie zrobił, złoto byłoby teraz nasze! Gdy wyjedziesz w drogę następnym razem, a wóz stanie się zbyt ciężki, natychmiast wrócisz do młyna!

Przy następnej wyprawie sytuacja powtórzyła się. Woźnica poczuł na górze opór ze strony koni, które nie były w stanie ciągnąć ciężkiego wozu. Natychmiast zawrócił do Jeleniowa. Gdy młynarz zobaczył z okna wóz wypełniony workami, ucieszył się, że jest w nim pełno złota. Wybiegł przed młyn, rozwiązał worki, a z nich zamiast złota zaczęły wypadać ciężkie kamienie. Zbladł, gdy zobaczył zawartość i pokornie poszedł do domu. Legł na łóżku, a następnego dnia znaleziono go martwego.

Zobacz też: Kłodzkie legendy. O zamku Homole

Źródło: Media

Więcej z KlodzkieInfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *