Czas na nowe realia. Rozmowa z Przemysławem Kuklisem, Prezesem Stowarzyszenia „Libra” - KlodzkieInfo.pl

Czas na nowe realia. Rozmowa z Przemysławem Kuklisem, Prezesem Stowarzyszenia „Libra”

Temat referendum został definitywnie zakończony a Stowarzyszenie „Libra” stawia przed sobą nowe cele. Za główne zadanie jego członkowie postawili sobie pracę na rzecz Miasta. 
Przemysław Kuklis, Prezes Stowarzyszenia "Libra"
Przemysław Kuklis, Prezes Stowarzyszenia „Libra”

Z Prezesem Stowarzyszenia „Libra” Przemysławem Kuklisem rozmawia Maciej Schulz. 

Czy czuje się Pan liderem dusznickiej opozycji? 

Rzeczywiście dość często w ostatnich miesiącach słyszę w Dusznikach-Zdroju to pojęcie w stosunku do swojej osoby. Zapewne coś w tym jest, albowiem nie ukrywam, że nie podoba mi się wizja funkcjonowania i rozwoju Miasta, jaką Duszniczanom serwuje aktualnie burmistrz oraz radni z jego listy. Jednak według mnie opozycja jest przede wszystkim pojęciem z tzw. „dużej” polityki, właściwym dla takich organów, jak Sejm, Senat itp. Natomiast ja osobiście mam inną filozofię uprawnia polityki na poziomie gminnym.

Uważam, że wobec zakresu zadań i obowiązków gminy, tych najbardziej podstawowych, przyziemnych i codziennych, nie jest wskazane, aby dana wspólnota samorządowa miała określoną barwę, przynależność polityczną. Dobrze funkcjonująca gmina powinna wychodzić naprzeciw potrzebom wszystkich Mieszkańców, niezależne od ich przynależności, orientacji czy deklaracji politycznych. Wracając zatem do pytania czuję się bardziej przedstawicielem rozsądnej i konstruktywnej alternatywy – innego, lepszego rozwiązania dla Dusznik-Zdroju. 

Skąd to kilkumiesięczne milczenie? Przecież tematów do dyskusji i wyrażania opinii nie brakuje w naszym Mieście a po referendum nagle coś się urwało… 

Sprawę referendum z 2020 r. mamy obecnie zamkniętą, co jednak wymagało także od nas – mówię tutaj o Stowarzyszeniu „Libra”, pewnych czynności, które okazały się czasochłonne. Przede wszystkim musieliśmy przeprowadzić proces podsumowania oraz rozliczenia organizacji referendum, czego wymagały od nas – jako jego inicjatorów – przepisy prawa. Ponadto podjęliśmy konieczną refleksję nad samym Stowarzyszeniem, jego funkcjonowaniem, w związku z czym zakończyliśmy współpracę z niektórymi osobami, jednocześnie przyjmując do swoich szeregów nowych członków.

Równocześnie, odpowiadając na zapotrzebowanie Mieszkańców i Sympatyków naszego Miasta, doprowadziliśmy do rejestracji w trybie prasowym „Głosu Duszniczan”, który odtąd będzie się ukazywał sukcesywnie, zapewniając realizację zasady pluralizmu, obiektywizmu oraz niezależności na lokalnym rynku medialnym.

Jak podsumuje Pan referendum i co dalej z tą sprawą?

Tak, jak już to zasygnalizowałem powyżej, ten temat uważamy za zamknięty. Duszniczanie, którzy poszli 04.10.2020r do referendum, podjęli decyzję o skróceniu kadencji burmistrza przed upływem kadencji 2018-2023. Na przeszkodzie stanęła niższa od wymaganej do skutecznego odwołania frekwencja w referendum. Ostatecznie to frekwencja zaważyła, że Piotr Lewandowski nie został odwołany.

Jakkolwiek nadal krytycznie oceniamy pracę obecnego gospodarza Miasta, to jednak przede wszystkim szanujemy demokratyczną wolę wyborców, którzy w istocie są pracodawcami burmistrza. Ze swej strony chciałbym natomiast bardzo serdecznie podziękować wszystkim osobom, które w przeróżny sposób zaangażowały się w to przedsięwzięcie! Do tego, aby referendum osiągnęło – bardzo wysoko przecież ustanowioną przez prawo frekwencję – zabrakło nam 86 głosów. Należy pamiętać także o tym, ilość osób jaka wzięła udział w referendum – czyli 1161 osób – jest o 106 osób większa, niż łączna ilość wyborców, którzy podczas wyborów samorządowych w 2018 roku wybrali Piotra Lewandowskiego na urząd burmistrza miasta. Odbieram to jako wielki kredyt zaufania dla zaprezentowanej przez Stowarzyszenie w toku kampanii referendalnej wizji kierunków dalszego rozwoju naszego Miasta.

Czy Pana zdaniem burmistrz wyciągnął wnioski z wyniku referendum?

Pytanie bardzo dobre tylko adresat chyba nie do końca właściwy. To pytanie powinno być skierowane do Duszniczan, którzy najlepiej potrafią ocenić poziom pracy zatrudnianego przez nich burmistrza. Jednak skoro już padło, to pozwolę sobie na osobistą refleksję-życzenie.

Otóż bardzo chciałbym, żeby burmistrz wyciągnął właściwe wnioski z tej lekcji, albowiem przede wszystkim zależy mi na dobru tego Miasta, a ono wprost zależy od poziomu jego zarządzania. Niestety jak bardzo zależy mi na świetlanej przyszłości Dusznik-Zdroju, tak też bardzo jestem przekonany, że obecny burmistrz nie jest w stanie zapewnić realizacji tego zadania.

Jakie plany na najbliższy czas ma Stowarzyszenie Libra?

Jedno z zadań, jakie przed sobą stawiamy, zostało już powyżej wymienione i jest nim regularne wydawanie „Głosu Duszniczan”. Jest naszym wielkim marzeniem, żeby to medium stało się płaszczyzną do rzetelnej wymiany informacji a także wspólnego budowania wizji naszego Miasta. Podkreślam w tym miejscu pojęcie „wspólnego budowania”, albowiem od tego przede wszystkim uzależniam pomyślność Dusznik-Zdroju – od odbudowania solidarnego społeczeństwa obywatelskiego.

Nasze Miasto musi być domem dla wszystkich Duszniczan, niezależnie od ich kondycji majątkowej, wyznawanych poglądów, pełnionych funkcji czy zawodów. To także poczytuję za sukces naszego Stowarzyszenia, że potrafiliśmy wokół idei pracy dla dobra Dusznik-Zdroju zjednoczyć osoby o bardzo różnych światopoglądach czy przekonaniach. Różnorodna struktura osobowościowa naszego Stowarzyszenia jest także kolejnym wyznacznikiem kierunków działania „Libry”. Jest dla mnie wielką radością, że wokół idei wspólnego budowania dobrej przyszłości Dusznik-Zdroju udało się dotychczas zgromadzić grupę osób różnych profesji, merytorystów, którzy potrafią realnie wypracowywać kierunki tych działań. Liczę także na to, że w przyszłości będzie nas jeszcze więcej.

Duszniki mocno odczuły skutki pandemii. Czy ma Pan pomysł na to jak wyprowadzić miasto z kryzysu i pomóc przedsiębiorcom oraz mieszkańcom?

Skutki pandemii odczuwamy wszyscy, jednak są one szczególnie dotkliwe dla naszego Miasta, które przecież jest i będzie przede wszystkim miejscowością turystyczno- -uzdrowiskową. Niestety miejscowości o tym profilu są wyjątkowo dotknięte skutkami tego nieszczęścia. Zapewne także przez kolejne miesiące i lata nie zlikwidujemy zupełnie przyczyn pandemii, będziemy zatem musieli się nauczyć funkcjonować w nowych realiach.

Niestety – oprócz pandemii – bolączką Dusznik-Zdroju jest od lat złe zarządzanie, które jedynie pogłębia negatywny stan rzeczy. Można tu chociażby podać fatalny poziom realizacji inwestycji czy też zarządzania wspólnym majątkiem. Proszę chociażby spojrzeć na stan Alei Chopina, która jest nieudolnie przebudowywana od prawie pięciu lat, czy też popadający w ruinę budynek przy ul. Zdrojowej 8, który jest wyłączony z eksploatacji, utrzymywany za publiczne pieniądze i równie nieudolnie sprzedawany od półtora roku.

Przede wszystkim zatem musimy podnieść poziom zarządzania tym, co już posiadamy, musimy radykalnie podnieść poziom gospodarności w Mieście. Równolegle musimy wykorzystać naturalne atuty Dusznik-Zdroju jakimi jest położenie geograficzne, ukształtowanie terenu, przebogata historia, klimat oraz przedsiębiorczość i gościnność Mieszkańców. Nie oszukujmy się – kasa miejska nie zapełni się nagle wpływami z podatków od dużych przedsiębiorców, czy dotacjami ze strony Skarbu Państwa. Jeżeli nie weźmiemy naszych spraw w nasze ręce, to nikt za nas tego nie zrobi. Duszniki-Zdrój to nie tylko nasze Miasto, ale także nasz wspólny obowiązek i zadanie. To od nas zleży jakie warunki życia stworzymy dla naszych dzieci i wnuków, i to one przede wszystkim będą nas z tego rozliczały.

Rozmowa ukazała się w Głosie Duszniczan nr 1/2021.

>